O autorze B.Riverside

Witam każdego, kto odwiedził moją stronę — jest mi naprawdę miło, że tu jesteś. Czy jestem pisarzem? Nie wiem. Napisałem trzy książki, ale ocenę pozostawiam czytelnikom. Moja przygoda z pisaniem zaczęła się dość niepozornie. Któregoś dnia powiedziałem do żony: „Wiesz co? Napiszę książkę.” Uznała to za żart i zapytała, jaki miałby być tytuł. A ja… od dawna już o tym myślałem. Odpowiedziałem, że będzie to fantastyka — ale inna niż wszystkie — i że tytuł będzie brzmiał „Almanach”. Stwierdziła, że brzmi ciekawie, choć nie do końca wzięła ten pomysł na serio. Ja sam również nie wiedziałem wtedy, jak się za to zabrać. Układałem historię w głowie, miałem kilka intensywnych snów, które zapisałem — i to one stały się zalążkiem fabuły. Na początku po prostu… zacząłem pisać. Bez planu, bez warsztatu. Pomysły przychodziły same. Dopiero gdy byłem mniej więcej w połowie pierwszej książki — „Almanach Utraconych Dusz” — uznałem, że czas sprawdzić, co właściwie stworzyłem. I wtedy zaczęła się prawdziwa praca: setki poprawek, długie wieczory, słuchawki na uszach i muzyka z Wiedźmina w tle. Pisanie i redakcja zajęły mi około roku. Książka ukazała się w Empik Selfpublishing i — nie ukrywam — sprzedawała się raczej skromnie. Ale pomysłów miałem już wtedy znacznie więcej. Kolejny rok poświęciłem na pisanie kontynuacji, „Almanach Utraconych Dusz – Zesłanie”, którą uważam za znacznie dojrzalszą i lepszą od pierwszej części. Z czasem postanowiłem wrócić do początku i przygotować drugie, poprawione wydanie „Almanachu Utraconych Dusz” — zmieniłem otwarcie historii i dopracowałem koncepcję całej opowieści. Stało się to już po napisaniu trzeciej książki — prequela zatytułowanego „Karafka Wieczności”, którą traktuję jako swój osobisty kamień milowy. Jestem debiutantem. Od lat kocham fantastykę — szczególnie twórczość Andrzeja Sapkowskiego. Pisanie tych książek, równolegle z pracą na etacie, kosztowało mnie mnóstwo czasu i energii, ale satysfakcja z tego, co udało mi się stworzyć, jest ogromna. I co ważne — mam już pomysł na kolejną historię. Dodam jeszcze, że z każdą książką pracowałem coraz bardziej świadomie. Przy drugiej i trzeciej stworzyłem już plan fabularny — i to bardzo pomogło. Dlatego każdemu początkującemu autorowi polecam jedno: zrób plan. Pisze się wtedy łatwiej, spokojniej i z większą kontrolą nad historią.

Dziękuję za obecność i pozdrawiam wszystkich czytelników.

150+

15

Trzy książki

Fantasy

O autorze B.Riverside